Ostatnio na rynku pojawia się coraz więcej automatów, które mają wyręczyć nas z ręcznego katalogowania czy umieszczania wpisów w preclach. W tym artykule postaram się przybliżyć ich działanie i napisać czy warto wydać pieniądze na takie rozwiązanie.
Z pozoru wszystko jest jasne, automat dostaje tekst, który wpisujemy w konfiguracje, wybieramy kategorie, które nas interesują i zaczyna dodawać wpisy zarówno do katalogów jak i precli jednak jak to w automatach bywa nie mamy tu żadnej kontroli nad tym do jakich katalogów czy precli aplikacja będzie dodawać nasze wpisy. Ze swojego doświadczenia zauważam, że katalogowanie automatami daje mizerne efekty. Oczywiście ma to sens dla stron zapleczowych, na które nie mamy czasu jednak właściwe strony powinny być moim zdaniem katalogowane w znacznej większości ręcznie. Niestety w bazach takich automatów znajduje się znaczna ilość śmieci i katalogów zbanowanych dlatego takie rozwiązanie jest tak mało skuteczne.
Inaczej sprawa się ma jeśli chodzi o precle. Zauważyłem, że istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo zaindeksowania wpisu w preclu, być może wpływ ma tu fakt, że 90% precli postawionych jest na bardzo popularnym skrypcie Wordpress od którego bardzo ładnie potrafią dobrać się automaty. Więc tak jak wspomniałem moje doświadczenia z automatycznym preclowaniem są bardzo pozytywne, do tego celu użyłem aplikacji Publiker, używałem tam zarówno tekstów częściowych jak i pełnych. Odsetek zaakceptowanych tekstów wynosił około 60% z czego około 30% znajdowała się w indeksie googla a to moim zdaniem znakomity wynik. Jeśli dodatkowo użyć do podlinkowania jakiegoś rotacyjnego systemu wymiany linków to możemy osiągnąć małym kosztem naprawdę bardzo fajne wyniki. Problemem może być fakt, że precle mają stosunkowo krótki czas życia. Większość z nich znika po kilku miesiącach a bardzo mały odsetek przeżywa ponad rok czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że taki sposób pozycjonowania jest mało kosztowny i może przynieść naprawdę ciekawe skutki.
Z pozoru wszystko jest jasne, automat dostaje tekst, który wpisujemy w konfiguracje, wybieramy kategorie, które nas interesują i zaczyna dodawać wpisy zarówno do katalogów jak i precli jednak jak to w automatach bywa nie mamy tu żadnej kontroli nad tym do jakich katalogów czy precli aplikacja będzie dodawać nasze wpisy. Ze swojego doświadczenia zauważam, że katalogowanie automatami daje mizerne efekty. Oczywiście ma to sens dla stron zapleczowych, na które nie mamy czasu jednak właściwe strony powinny być moim zdaniem katalogowane w znacznej większości ręcznie. Niestety w bazach takich automatów znajduje się znaczna ilość śmieci i katalogów zbanowanych dlatego takie rozwiązanie jest tak mało skuteczne.
Inaczej sprawa się ma jeśli chodzi o precle. Zauważyłem, że istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo zaindeksowania wpisu w preclu, być może wpływ ma tu fakt, że 90% precli postawionych jest na bardzo popularnym skrypcie Wordpress od którego bardzo ładnie potrafią dobrać się automaty. Więc tak jak wspomniałem moje doświadczenia z automatycznym preclowaniem są bardzo pozytywne, do tego celu użyłem aplikacji Publiker, używałem tam zarówno tekstów częściowych jak i pełnych. Odsetek zaakceptowanych tekstów wynosił około 60% z czego około 30% znajdowała się w indeksie googla a to moim zdaniem znakomity wynik. Jeśli dodatkowo użyć do podlinkowania jakiegoś rotacyjnego systemu wymiany linków to możemy osiągnąć małym kosztem naprawdę bardzo fajne wyniki. Problemem może być fakt, że precle mają stosunkowo krótki czas życia. Większość z nich znika po kilku miesiącach a bardzo mały odsetek przeżywa ponad rok czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że taki sposób pozycjonowania jest mało kosztowny i może przynieść naprawdę ciekawe skutki.